Opera Dragonfly - za bardzo alpha

Od czasu wydania nowej Opery mieliśmy na Joggerze chyba kilkadziesiąt wpisów na jej temat. Nowa skórka, silnik (i problemy :)). Ale tym co pewnie nie tylko mnie interesowało bardziej niż zmiany interfejsu jest Opera Dragonfly. Dopiero dzisiaj zabrałem się za przetestowanie. Miał być (wreszcie) porządny dodatek dla developerów i godny konkurent dla Firebuga a jest, że tak się wyrażę, dość kulawe narzędzie.

Jedna sprawa, że dodawanie Ważki do standardowego instalatora Opery, wydaje mi się chybionym pomysłem.

Ok, właśnie mnie uświadomiono, że nie jest. ;) Więcej w 1. komentarzu.

Mniejsza z tym. Chciałem raczej napisać o kilku dość irytujących i utrudniających pracę cechach Dragonfly, które w ciągu pierwszych 10 minut bardzo skutecznie zniechęciły mnie do przesiadki z Firebuga.

Możecie powiedzieć, że się czepiam, albo że to szczegóły, do których trzeba się tylko przyzwyczaić, ale ja jestem taki wygodny, że strasznie nie lubię używać softu, który czymkolwiek mnie drażni w czasie pracy. ;)

Czytaj dalej...

↑ Początek strony